Przegląd dnia w powiecie puławskim – najważniejsze informacje z 13.12.2025 w pigułce.
W powiecie puławskim przypomniano 44. rocznicę stanu wojennego poprzez składanie kwiatów pod tablicą upamiętniającą oraz wspomnienia lokalnych działaczy opozycji. W regionie odnotowano również pilne działania policji w związku z nietrzeźwym kierowcą oraz przypadek oszustwa inwestycyjnego, które są ważnymi wydarzeniami lokalnymi.
Zapraszamy na szybki przegląd dnia – 5 krótkich informacji z naszego powiatu.
-
13 grudnia złożono kwiaty i zapalono znicze przy bramie nr 1 Zakładów Azotowych w Puławach, upamiętniając wprowadzenie stanu wojennego 44 lata temu.
Źródło: pulawy.powiat.pl -
Puławska policja poszukuje świadka interwencji wobec nietrzeźwego kierowcy Ssang Yonga, który został zatrzymany w Chrząchowie po podejrzanym zachowaniu na drodze.
Źródło: lublin112.pl -
65-letnia mieszkanka Puław straciła ponad 35 tys. zł, padła ofiarą oszustwa inwestycyjnego polegającego na namowach do inwestycji w akcje Orlenu i projekt Baltic Pipe.
Źródło: lublin112.pl -
Strajk w Zakładach Azotowych w Puławach trwał najdłużej w regionie od 13 do 19 grudnia 1981 roku; złożono kwiaty pod upamiętniającą to tablicą.
Źródło: dziennikwschodni.pl -
Puławski opozycjonista Ignacy Czeżyk wspomina wprowadzenie stanu wojennego i swoje doświadczenia, gdy internowano ponad 10 tysięcy działaczy „Solidarności”.
Źródło: dziennikwschodni.pl
Jeśli chcesz być na bieżąco i otrzymywać takie podsumowania codziennie,
polub nasz fanpage na Facebooku

Zbigniew Jaworski
2025-12-15 przy 09:10W czasie stanu wojennego byłem wikariuszem na Górce. Nocą z soboty na niedzielę zadzwonił do mnie doc. dr Wacław Hennel z puławskiego KIKU, którego byłem kapelanem, że jest stan wojenny i wówczas rozmowa telefoniczna została przerwana. Rano gen. Wojciech Jaruzelski wprowadził stan wojenny w Polsce. Podczas strajku razem z siostrami benedyktynkami misjonarkami (s. Paulina przełożona, s. Zygmunta kucharka i inne siostry) przygotowywały żywność dla strajkujących w Zakładach Azotowych, a ja fiatem 125 woziłem żywność do strajkujących. Nie chciano mnie wpuścić przez bramę nr 1. Żywność przełożyliśmy w lesie do zakładowego żuka i pan Grzegorz zawiózł dla głodujących. Mnie aresztowało ZOMO, przesłuchiwano w komisariacie milicji i Prokuraturze Rejonowej. Przykre wspomnienia.